Nie ma na nie jednej odpowiedzi. Co powinien jeść twój kudłaty przyjaciel zależy od jego rasy, masy ciała, płci, aktywności, stanu zdrowia i kondycji fizycznej. Łatwiej powiedzieć czego nie powinien jeść. M.in. kości.
A jakich? Czy wszystkich?
Na pewno takich, które może pochrupać na małe kawałki i połknąć. Np. kości drobiowych. Drobne kawałki mogą poranić przewód pokarmowy, nawet doprowadzić do perforacji jelita, a to stanowi bezpośrednie zagrożenie dla życia psa. Również takich kości, które dają się rozdrobnić na miał, bo w dalszym odcinku przewodu pokarmowego z powrotem zbijają się w twardą masę i są przyczyną zaparcia.
A jakie kości można podawać?
Takie, które są odpowiednio przygotowane tj. dieta BARF. W tym przypadku podajemy psu surowe rozdrobnione mięso i kości, uzupełnione o surowe warzywa i owoce. Gotowe diety BARF można już łatwo zakupić w Polsce. Są to produkty mrożone, które wystarczy rozmrozić. Nie wolno ich gotować!! Ugotowane kości stają się kruche i łatwo łamią się na „drzazgi”.
BARF (Biologically Appropriate Raw Food ) nie oznacza karmienia tylko kośćmi i mięsem. Dieta powinna być urozmaicona o produkty zawierające witaminy i minerały. Surowe warzywa i owoce przed podaniem warto przepuścić przez sokowirówkę, sok i miazgę dodać do jedzenia. Ważne jest podawanie kości i mięsa w stanie surowym, odpowiednio rozdrobnione. Taka postać jedzenie jest dla naszych psów bezpieczna. I z wielu powodów niektórym naszym pacjentom polecana.
Duże kości wołowe doskonale nadają się do ogryzania. Wpływa to korzystnie na stan zębów, zaspokaja potrzebę gryzienia.
